Saryci nie zniknęli z dnia na dzień. Inskrypcje w Grobowcach Południa opisują dekady spadów, podziały kapłaństwa i ostatnią wyprawę, po której bramy zapieczętowano od środka.

Najciekawsze jest to, czego gra nie mówi: Saryci nie uważali ruin za grobowce. Pismo nazywa je komnatami czekania, co zmienia sens wielu dekoracji.

Nie chowali zmarłych. Zamykali drzwi przed tym, co sami sprowadzili.

Fryz z Grobowców Południa

Druga seria inskrypcji, z Pól Księżyca, opisuje kalendarz rytuałów. Daty zgadzają się z fazami księżyca w mechanice gry, więc lore i rozgrywka splatają się mocniej, niż wygląda na pierwszy rzut oka.

Język Sarytów jest sylabiczny, ale część znaków ma drugie znaczenie w zależności od kontekstu świątynnego. Przetłumaczyliśmy dwieście pięćdziesiąt napisów i tylko w czterech przypadkach kontekst zmieniał sens.

Spoiler alert: tekst odsłania wydarzenia do końca aktu drugiego. Jeśli nie skończyłeś gry, zacznij od artykułu o runach.

Najmroczniejszy wątek zostawiamy na osobny tekst: kronika mówi o strażniku, który nie został pochowany, tylko przypięty do mechanizmu. Sądzimy, że spotkaliśmy go w akcie trzecim.

Pytania

Najczęstsze pytania z komentarzy

Nie. To nasza rekonstrukcja z inskrypcji i wypowiedzi deweloperów. Studio celowo zostawia luki.
Dwieście pięćdziesiąt napisów opublikowaliśmy w osobnym artykule o runach. Zostało kilkanaście napisów nieczytelnych.
Autor

Piotr Klimczak

badacz lore

Zbiera i tłumaczy inskrypcje Sarytów. Pisze o historii świata gry i źródłach, z których czerpało studio.

Więcej tekstów tego autora znajdziesz w archiwum bloga.

Zostań po lekturze

Co tydzień publikujemy rozwiązania, mapy i zapiski z terenu. Zapisz się albo wróć na blog.